Karty lojalnościowe dla klientów: papierowe, plastikowe czy cyfrowe

Karta lojalnościowa to najprostszy sposób, żeby dać klientowi powód do powrotu. Zbiera historię zakupów w jednym miejscu i zamienia ją w konkretną korzyść: rabat, punkty albo darmowy produkt po określonej liczbie transakcji.

W skrócie: karty papierowe z pieczątką kosztują grosze i sprawdzają się w małych punktach usługowych, ale nie dają żadnych danych o kliencie. Karty cyfrowe w Apple Wallet i Portfelu Google kosztują więcej na starcie i za to identyfikują klienta, pozwalają wysyłać powiadomienia i mierzyć zwrot. Wybór między nimi to wybór między niskim kosztem a możliwością zrobienia z tego programu, który realnie zwiększa powroty.
Trzy nośniki karty lojalnościowej obok siebie: karta papierowa z polami na pieczątki, karta plastikowa i karta cyfrowa w telefonie

Spis treści

Co to są karty lojalnościowe

Karta lojalnościowa to narzędzie, które nagradza klienta za powtarzalne zakupy i jednocześnie pozwala firmie rozpoznać, kto do niej wraca. Ta druga funkcja bywa pomijana, a jest ważniejsza od samego rabatu.

Bez karty każda transakcja jest anonimowa. Nie wiadomo, czy to pierwszy zakup, czy dwudziesty, a więc nie da się dopasować komunikacji ani policzyć, ile wart jest stały klient.

Karta zmienia anonimowy paragon w rozpoznaną osobę z historią. Dopiero na tym można zbudować cokolwiek, co zasługuje na nazwę programu lojalnościowego.

Jak działają karty lojalnościowe

Mechanika sprowadza się do trzech wariantów, niezależnie od tego, czy karta jest z papieru, czy w telefonie.

Karta stemplowa. Za każdy zakup klient dostaje pieczątkę albo punkt. Po zebraniu określonej liczby otrzymuje nagrodę.

Prosta, czytelna, działa w gastronomii i usługach.

Karta punktowa. Klient zbiera punkty proporcjonalne do wydanej kwoty i wymienia je na rabaty lub produkty. Lepiej działa tam, gdzie wartość koszyka mocno się różni.

Karta poziomów. Klient awansuje na wyższe progi po przekroczeniu określonych wydatków, a każdy próg daje lepsze warunki. Buduje przywiązanie w segmencie premium.

W każdym z tych wariantów kluczowe jest to, żeby nagroda była osiągalna. Program wymagający dwudziestu zakupów u fryzjera, u którego klient bywa raz na dwa miesiące, oznacza nagrodę za trzy lata i nikogo nie zatrzyma.

Rodzaje kart lojalnościowych

Rodzaj Koszt startu Dane o kliencie Sprawdza się w
Papierowa z pieczątką bardzo niski, kilkadziesiąt groszy za sztukę brak kawiarnie, salony usługowe, mała gastronomia
Plastikowa z kodem niski, kilka złotych za sztukę plus czytnik podstawowe, po powiązaniu z bazą sieci stacjonarne, sklepy z powtarzalnym zakupem
Cyfrowa w portfelu telefonu średni, abonament za platformę pełne, z historią i powiadomieniami firmy chcące mierzyć i komunikować
Konto w sklepie internetowym zwykle w cenie platformy pełne, wraz z historią zamówień e-commerce

Karty papierowe wciąż mają sens tam, gdzie liczy się prostota i klient płaci gotówką. Ich ograniczenie jest jednak twarde: nie wiesz, kto zebrał pieczątki, więc nie możesz do tej osoby wrócić z żadnym komunikatem.

Karty cyfrowe w telefonie

To dziś najszybciej rosnący wariant i warto rozumieć, skąd bierze się jego przewaga.

Karta cyfrowa działa w Apple Wallet albo Portfelu Google, czyli w aplikacji, którą klient już ma i z której korzysta przy płatnościach. Nie trzeba go przekonywać do instalowania kolejnej aplikacji, co jest największą barierą przy własnych aplikacjach lojalnościowych.

Przewagi, które przekładają się na wynik:

  • Klient jej nie zgubi. Karta siedzi w telefonie, a nie w szufladzie z dwudziestoma innymi plastikami.
  • Powiadomienia push na ekranie blokady. Można przypomnieć o niewykorzystanym rabacie albo o tym, że do nagrody brakuje jednego zakupu.
  • Aktualizacja w czasie rzeczywistym. Stan punktów zmienia się od razu po transakcji.
  • Pełne dane. Wiadomo, kto, kiedy i za ile kupił, więc da się liczyć zwrot z programu.
  • Karta może reagować na lokalizację. Przy podejściu w pobliże punktu telefon może ją pokazać sam.

Ograniczenie jest jedno: to rozwiązanie wymaga platformy, a więc stałego kosztu. Przy kilkudziesięciu klientach miesięcznie nie ma to sensu ekonomicznego.

Ile kosztuje wdrożenie

Koszty rozkładają się inaczej niż większość firm zakłada.

Karty papierowe. Druk to zwykle od kilkudziesięciu groszy do złotówki za sztukę przy nakładzie kilkuset. Do tego pieczątka.

Koszt wejścia w praktyce pomijalny, koszt utrzymania zero.

Karty plastikowe. Druk od kilku złotych za sztukę, taniej przy większych nakładach. Do tego czytnik kodów i integracja z kasą, jeśli chcesz powiązać kartę z systemem sprzedaży.

Karty cyfrowe. Model abonamentowy zależny od liczby aktywnych kart, zwykle od kilkuset złotych miesięcznie. W e-commerce funkcję lojalnościową ma często sam system marketing automation, więc karta bywa dodatkiem bez osobnej opłaty.

Najważniejsze: największym kosztem programu lojalnościowego nie jest nośnik, tylko sama nagroda. Rabat 10% przy marży 30% oznacza oddanie jednej trzeciej zysku z transakcji. Policz to, zanim wydrukujesz cokolwiek.

Który wariant wybrać

Trzy pytania wystarczą.

  1. Czy chcesz wiedzieć, kto wraca? Jeśli tak, papier odpada, bo nie identyfikuje klienta.
  2. Czy masz do kogo wysyłać komunikaty? Karta cyfrowa zwraca się głównie dzięki powiadomieniom. Bez tego jest droższą wersją plastiku.
  3. Ile masz transakcji miesięcznie? Poniżej mniej więcej stu abonament za platformę zwykle się nie broni.

Dla sklepu internetowego odpowiedź jest zwykle najprostsza. Konto klienta pełni już rolę karty, a punkty i poziomy obsługuje system, którego sklep używa do automatyzacji marketingu.

Czy karta lojalnościowa się opłaca

To pytanie ma konkretną odpowiedź liczbową i warto ją policzyć przed startem, a nie po roku.

Program zwraca się, gdy dodatkowa marża z częstszych zakupów przewyższa koszt nagród i obsługi. Trzy wielkości, które trzeba znać:

  • Ile wart jest klient w całym cyklu życia. Mechanikę wyliczenia opisujemy w tekście o wartości życiowej klienta.
  • O ile realnie rośnie częstotliwość zakupów po wejściu do programu. To trzeba zmierzyć na grupie, a nie założyć.
  • Ile kosztuje nagroda liczona od marży, a nie od ceny sprzedaży.

Pełne wyliczenie, razem z zestawieniem kosztu pozyskania klienta, znajdziesz w artykule o programie lojalnościowym w e-commerce. Warto też spojrzeć szerzej na to, jak budować lojalność klientów, bo karta jest tylko jednym z narzędzi.

Częsty błąd polega na nagradzaniu klientów, którzy i tak by wrócili. Rabat trafia wtedy do najwierniejszych i obniża marżę, nie zmieniając niczego w zachowaniu.

Sensowniej jest kierować program do klientów po pierwszym zakupie, bo to tam decyduje się, czy będzie drugi. Sam mechanizm powrotów opisuje tekst o retencji klientów.

Karty lojalnościowe a RODO

Karta identyfikująca klienta oznacza przetwarzanie danych osobowych, więc obowiązują konkretne zasady.

  • Zbieraj tylko dane, których faktycznie użyjesz. Data urodzenia ma sens, jeśli planujesz kampanię urodzinową. Jeśli nie, jest zbędnym ryzykiem.
  • Rozdziel zgody. Zgoda na udział w programie to co innego niż zgoda na komunikację marketingową. Muszą być osobne i dobrowolne.
  • Poinformuj o celu i okresie przechowywania. Regulamin programu powinien być dostępny w momencie zapisu, nie po nim.
  • Zapewnij możliwość wyjścia. Klient musi móc zrezygnować równie łatwo, jak dołączył.

Jak wdrożyć krok po kroku

  1. Policz ekonomię. Marża, wartość klienta, koszt nagrody. Jeśli liczby się nie spinają, żaden nośnik tego nie naprawi.
  2. Wybierz mechanikę. Pieczątki, punkty albo poziomy, dopasowane do częstotliwości zakupów w Twojej branży.
  3. Ustal nagrodę osiągalną w rozsądnym czasie. Punktem odniesienia jest naturalny cykl zakupowy klienta.
  4. Wybierz nośnik. Zgodnie z trzema pytaniami z sekcji o wyborze wariantu.
  5. Przygotuj regulamin i zgody. Zanim wydasz pierwszą kartę.
  6. Przeszkol obsługę. Program, o którym personel nie mówi przy kasie, nie istnieje.
  7. Mierz i koryguj. Sprawdzaj udział klientów w programie, częstotliwość zakupów uczestników i koszt nagród w stosunku do marży.

Najczęstsze błędy

  • Nagroda zbyt odległa. Klient rezygnuje po drugiej pieczątce, bo widzi, że do celu jest daleko.
  • Program bez pomiaru. Bez porównania uczestników z resztą klientów nie wiadomo, czy karta cokolwiek zmieniła.
  • Rabat zamiast wartości. Zniżka przyzwyczaja do niższej ceny. Dodatkowy produkt, wcześniejszy dostęp albo darmowa dostawa kosztują mniej i budują więcej.
  • Milcząca obsługa. Najlepszy program przegrywa z brakiem jednego zdania przy kasie.
  • Zbieranie danych, których nikt nie używa. Formularz na pół strony obniża liczbę zapisów i zwiększa ryzyko.

Najczęstsze pytania

1

Co to są karty lojalnościowe?

To narzędzie nagradzające klienta za powtarzalne zakupy, które jednocześnie pozwala firmie rozpoznać powracającego klienta i zmierzyć jego wartość.

2

Ile kosztuje druk kart lojalnościowych?

Karty papierowe to zwykle od kilkudziesięciu groszy do złotówki za sztukę przy nakładzie kilkuset. Karty plastikowe zaczynają się od kilku złotych i tanieją przy większych nakładach.

3

Jak dodać kartę lojalnościową do portfela w telefonie?

Karty cyfrowe dodaje się przez link albo kod QR od wystawcy. Po kliknięciu karta trafia do Apple Wallet lub Portfela Google i aktualizuje się automatycznie. Warunkiem jest to, żeby firma wydawała karty w tym formacie.

4

Czy karta lojalnościowa ma sens w małej firmie?

Tak, ale wariant zależy od skali. Poniżej około stu transakcji miesięcznie zwykle wystarcza karta papierowa. Powyżej tego progu warto rozważyć wariant cyfrowy, bo zaczyna się zwracać pomiar i komunikacja.

5

Czy karta lojalnościowa wymaga zgody RODO?

Udział w programie wymaga poinformowania o celu przetwarzania danych. Wysyłka komunikacji marketingowej wymaga osobnej, dobrowolnej zgody.

Najważniejsze wnioski

Najważniejsze wnioski
  • Karta lojalnościowa ma dwie funkcje: nagradza klienta i pozwala go rozpoznać. Druga jest ważniejsza, bo bez niej nie da się niczego zmierzyć ani dopasować.
  • Papier kosztuje najmniej i nie daje żadnych danych. Karta cyfrowa w Apple Wallet lub Portfelu Google kosztuje więcej i daje identyfikację, powiadomienia oraz pomiar.
  • Najdroższy element programu to nagroda, nie nośnik. Rabat 10% przy marży 30% oddaje jedną trzecią zysku z transakcji.
  • Program kieruj do klientów po pierwszym zakupie. Nagradzanie tych, którzy i tak wracają, obniża marżę bez zmiany zachowania.
  • Bez pomiaru program jest kosztem, nie inwestycją. Porównuj uczestników z resztą bazy, inaczej nie wiesz, czy karta cokolwiek zmieniła.

Jakub Bujakowski

O autorze
Jakub Bujakowski

Założyciel Apetytna Marketing. Z zespołem agencji buduje dla marek e-commerce, producentów D2C i firm B2B systemy sprzedaży w internecie: od strategii i lejków, przez performance i optymalizację konwersji, po marketing automation. Praktyką dzieli się na kanale YouTube.